To gratulejszyn" Boleczki" i cała naprzód :)
Bo widzisz Tereniu,my budujemy sie właśnie z własnych środków pienieżnych i stąd te przysłowiowe " schody " :) Na obecną chwile już włożyliśmy sporą sumę w naszą działkę a nawet nie przewidywaliśmy takiego obrotu sprawy sami zresztą wszystkiego doświadczycie jak rozpoczniecie budowę . A kredyt no cóż ,nie zarzekam się że kiedyś go nie zaciągne aczkolwiek będę dążyła do tego aby jednak uniknąć tej alternatywy. My zakładamy serduszko na budowę 5 lat także myślę że może w jakiego totka w tym czasie wygram hihi... Bynajmniej z murami wiosną napewno już wystartujemy łącznie z dachem a dalej to będe relacjonować na bieżąco :))) Musicie dobrze przemyśleć sprawę kredytu ale ja uważam że dla odważnych świat należy ,jesteście młodzi,dzieci prawie odchowane więc może warto zaryzykować i liczyć na szczęsćie sama nie wiem jak widzisz ja tam licze na lotto :-))) I Tobie również życzę z całego serducha ;-) Buzkiiiiiiiiiiii